Powiem to co każdy – nie wiem kiedy te dwa miesiące minęły, tak szybko to się stało.

Powiem to czego większość teraz nie mówi – to były dobre miesiące.

Oto podsumowanie lutego.

O wirusie nie ma co już wspominać bo chyba przyjdzie nam z nim żyć na zawsze. W takiej czy innej formie będzie on obecny w naszym życiu, a my w takiej czy innej formie będziemy się przed nim bronić.

Zatem w myśl stoickiej zasady, że jeśli nie mamy na coś wpływu to musimy to zaakceptować trzeba po prostu skupić się na tych sprawach, na które mamy realny wpływ.

Dlatego są cele, dlatego warto, aby były fajne i ambitne. Bo nawet gdy okoliczności nie sprzyjają to walczymy ku realizacji tych celów.

 

Podsumowanie lutego 2021

 

 

1. Podwyżka w pracy o 40-50% netto

Rozmowa z połowy lutego została przeniesiona na 1 marca (po rozmowie w marcu mogę na razie napisać, że temat podwyżki rozstrzygnie się w ciągu miesiąca)

 

2. Nauczanie excela w soboty i regularny średni zarobek z tego tytułu min. 4kpln/mies

Średnio tygodniowo poświęcam 6 godzin na indywidualne korepetycje z uczniami.

Nagrałem 3x Excel Live na Facebooku i planuję robić je regularnie co 2 tygodnie > https://www.facebook.com/excelnauka

Konto na Patronite na razie na 0 > https://patronite.pl/Excel_Nauka

Otrzymałem zapytanie o przeprowadzenie szkolenia (dla 3 grup, łącznie kilkadziesiąt godzin szkolenia). Wysłałem ofertę i czekam na odpowiedź.

Mam w planach kilka rzeczy:

  • przygotowania do nagrywania kursu online. Na razie zebranie materiałów, zrobienie agendy, zebranie wiedzy co jest mi potrzebne (jaki sprzęt, jakie aplikacje, itd)
  • pokazanie procesu: Droga do pierwszego kursu online w ramach vloga na YouTube.

 

 

3. Zaoszczędzenie na stworzenie nowej inwestycji w 2022 roku (nowe mieszkanie, sklep lub innego typu działalność)

Do przodu. Status 5%.

 

4. Sport (przebiegnę 500km, do tego 2x w tygodniu crossfit i 1x w tygodniu tenis). Do tego przebiegnę 2 półmaratony (nad morzem i w Warszawie)

Bieganie: w lutym przebiegłem 30,54km. Status od początku roku: 64,47/500

Crossfit – z racji Covid nie zapisałem się na zajęcia.

Tenis – treningi od wiosny.

Pod koniec lutego wkurzyłem się na siebie na maxa. Kilka dni z rzędu po pracy się leniłem i objadałem chipsami zamiast iść na trening. W końcu 24 lutego wstałem, ubrałem buty do biegania i postanowiłem, że od tego dnia będę biegać codziennie aż do końca marca. No i biegam.

 

5. Nauka gry na fortepianie (cel to zagrać 10 utworów)

Pierwsze dwie lekcje za mną. Nie jest łatwo, ale nie poddaję się.

Najciekawsze w tym jest takie swego rodzaju odmrożenie mózgu. Gdy przez jakiś czas przestajemy się uczyć nowych rzeczy i po tym czasie chcemy to zmienić to początki są bardzo trudne. Dawno nie uczyłem się niczego od podstaw i gdy Dorota (moja nauczycielka) tłumaczy mi dane zagadnienia to czuję się jak uczeń w podstawówce.

 

 

6. Przeczytanie 20 książek

Status 2/20

W lutym przeczytałem jedną książkę:

Siła spokoju – Dan Millman

 

 

7. Nauka angielskiego (czytanie po angielsku + podcasty podczas biegania)

Mniej biegałem w lutym, więc tego angielskiego też było mniej. W marcu nadrobię.

 

8. Zapiszę się do klubu książki lub klubu dyskusyjnego

Obserwuję kilka grup na stronie Meetup. Spotkania dzieją się online więc na razie nie udzielam się w nich. Zależy mi na spotkaniach w realu.

 

9. Zrobię test Gallupa

Bez zmian.

 

10. Zapiszę się do amatorskiego teatru

Bez zmian.

 

11. Codzienna praktyka wdzięczności

Zrobione.

 

12. Wezmę udział w szkoleniu z controllingu

Bez zmian.

 

 

A jak Tobie minął luty?

 

Newsletter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.