Podsumowanie 2020 i cele na 2021

Chyba wszyscy odetchnęli gdy nastał dzień 31.12.2020 i wybiła godzina 24.Zostawiliśmy za sobą rok 2020, który dla każdego był trudny ze względu na Covid19.

Trudny, co nie znaczy, że zły. Bo cały czas można było robić swoje, choć sprawa była trochę trudniejsza ze względu na zamknięcie w domach czy inne restrykcje.

Kilka słów na temat celów 2020 i 2021.

Nie da się ukryć, że rok 2020 był słaby pod wieloma względami. Wiele celów, które planowałem nie wydarzyły się i to głównie ze względu na moje lenistwo. Niestety. Na szczęście jestem tego świadom, na szczęście doświadczyłem tego i odczuwam tego nieprzyjemne skutki w postaci rosnącego brzucha, słabej motywacji do działania, słabej formy biegowej, trudnego wstawania z łóżka o poranku, itd. Niby nic takiego powiedzą niektórzy, ale dla mnie to niemal dno.

Tyle z negatywów.

 

Pozytywy też były 🙂

I była to przeprowadzka do Warszawy, choć ze względu na powyższe negatywy, te 6 miesięcy w Warszawie, które już żyję nie były idealne. Na szczęście perspektywy są dobre, ale trzeba zabrać się za siebie.

Rozpoczęcie nowej pracy. Mam dużo większe i ciekawsze obowiązki i oczywiście więcej zarabiam.

Byłem również gościem w świetnym podcaście. Polecam posłuchać > https://pigpodcast.pl/018-marcel-hoffman/

Sportowo było dobrze, ale tylko do momentu Covid. 

W całym roku przebiegłem 234 km, co jest najsłabszym wynikiem od wielu lat (a biegam łącznie już 16 lat)

Crossfit rozwijał się świetnie, ale tylko do marca kiedy to zamknęli nas w domach. Od tamtego czasu nie ćwiczyłem.

I tyle z pozytywów.

 

Pora na 2021. A co w nim?

Tradycyjnie już od kilku lat 1 maja robie sobie noworoczny bieg. Tak też było i tym razem. Świetne uczucie, gdy miasto śpi i można pobiegać. To daje siłę i chęci do działania.

Jako że nie wykonałem zbyt wiele w 2020 to zrobię to w 2021. Tak w skrócie wygląda rozkład jazdy na ten nowy rok:

 

  1. Podwyżka w pracy o 40-50% netto
  2. Nauczanie excela w soboty i regularny średni zarobek z tego tytułu min. 1kpln/mies
  3. Zaoszczędzenie na stworzenie nowej inwestycji w 2022 roku (nowe mieszkanie, sklep lub innego typu działalność)
  4. Sport (przebiegnę 500km, do tego 2x w tygodniu crossfit i 1x w tygodniu tenis). Do tego przebiegnę 2 półmaratony (nad morzem i w Warszawie)
  5. Nauka gry na fortepianie (cel to zagrać 10 utworów)
  6. Przeczytanie 20 książek
  7. Nauka angielskiego (czytanie po angielsku + podcasty podczas biegania)
  8. Zapiszę się do klubu książki lub klubu dyskusyjnego
  9. Zrobię test Gallupa
  10. Zapiszę się do amatorskiego teatru

 

Dojdą też cele podróżnicze, ale dopiero gdy wyjaśni się sytuacja z Covid.

Sporo zastanawiałem się co z blogiem. Nadal nie wiem. Nie ukrywam, że mocno go zaniedbywałem. Dam sobie ostatni rok szansy na jego prowadzenie.

Dopisałem do swojego rozkłądu tygodnia, aby każdego tygodnia dodawać wpis na bloga i facebooka. Będą do wpisy z postępów w realizacji powyższych celów, czyli dużo fajnej treści 🙂 

Instagrama na 99% usunę bo szkoda czasu na powielające się narzędzia. Będzie tylko blog i facebook. 

 

I tyle.

 

Nie ma tutaj żadnej filozofii. I nie powinno być bo system ma być prosty i jasny.

Robię to, co chcę robić i chcę, aby każdy dzień był moim ulubionym. 

Jesteśmy różni i mamy różne życia. Ale niech łączy nas jedno – wyznaczanie celów i ich realizacja. Bo to daje spełnienie w życiu.

Powodzenia w 2021 🙂 

 

Newsletter



1 thought on “Podsumowanie 2020 i cele na 2021”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.